Co zrobić, jeśli ogarnia mnie wstręt na samą myśl, że mój partner miałby teraz, po swoim romansie, mnie dotykać?

Szczerze ci współczuję, lecz w twoim własnym, dobrze pojętym interesie leży próba przezwyciężenia odrazy. Nie popeł­niaj błędu, jakim będzie wypędzenie partnera z sypialni i prze­niesienie go do pokoju gościnnego albo na kozetkę. To przyczy­ni się wyłącznie do zwiększenia jego żalu i pretensji do ciebie i zapewne oświadczy: ?Mam to wszystko gdzieś”, i czym prę­dzej się wyniesie. Niewykluczone nawet, że wróci do tamtej po seks. Lepiej odsuwać się jak najdalej w łóżku, póki się nie pogodzicie. Okaż mu, że twój wstręt nie będzie trwał wiecznie, tak że w przyszłości może liczyć na to, że znowu będziecie ze sobą współżyć.

To gniew i uraza sprawiają, że nie chcesz, by partner cię dotykał, tak że szybko musisz się uporać z tymi uczuciami w sposób, jaki opisywałam wcześniej: powinnaś rozmawiać o nich z partnerem, rozładowywać je zamykając się sama w po­koju i obrzucając go najgorszymi wyzwiskami, waląc rakietą w poduszkę, a także razem z partnerem odnaleźć korzenie ro­mansu oraz odkryć twój ewentualny w nim udział. Zdumiewa­jące, jak szybko złość znika, skoro zrozumiesz, w jaki sposób przyczyniłaś się do jego romansu. Przejęcie panowania nad sytuacją również pomaga w rozproszeniu gniewu. Zamiast wi­nić mężczyznę albo snuć marzenia o zemście, zrób coś ze swoimi negatywnymi emocjami. W przedłużającej się odmowie współżycia istnieje element zemsty.

Pracując nad stłumieniem wściekłości, możesz zastosować czasowe środki, które pomogą ci przejść nad negatywnymi uczuciami, dzięki temu będziesz mogła ponownie dostrzec w partnerze obiekt pożądania i okazać mu to. Jest to technika, którą seksuolodzy polecają osobom, u których pojawiła się awersja do współżycia z partnerami. Opiera się ona na potwier­dzonej tezie, że tak naprawdę to ludzie sami gaszą w sobie podniecenie. Oczywiście, czynią to nieświadomie i mimowol­nie, tak jak to jest w twoim wypadku, ale możesz się nauczyć świadomie kontrolować swoje reakcje.

Oto co musisz zrobić. Kiedy partner chce się z tobą kochać, zwróć uwagę na myśli, jakie automatycznie przychodzą ci do głowy. Zapewne okaże się, że są to negatywne obrazy związane z jego osobą. Będziesz myśleć o jego romansie, wyobrażać go sobie z kochanką przypominać sobie o bólu, jaki ci zadał, albo powtarzać sobie, jaki z niego parszywy drań. To twoje myśli niszczą twoją seksualną odpowiedź na jego próby.

Musisz nauczyć się dostrzegać i dusić te negatywne obrazy, ledwo się pojawią. Wcześniej, jeszcze nim będziecie w łóżku, przypomnij sobie zalety, które nadal cenisz u partnera, odszukaj w pamięci cudowne wspomnienia z waszej przeszłości. I teraz przywołaj przygotowane wcześniej pozytywne myśli, zastępuj nimi te negatywne, gdy tylko zaczną cię nękać. Przepływanie dobrych myśli zamiast złych pozwoli, by ponownie obudziło się w tobie pożądanie seksualne.

Co ciekawe, na wiele kobiet romans działa odwrotnie – stanowi afrodyzjak. Bardzo często po odkryciu niewierności męża para przeżywa powtórny miodowy miesiąc. Czasem sta­nowi on dowód przebaczenia i zgody.

Bywa i tak, że – nawet jeśli romans jeszcze się nie zakończył – niektóre kobiety dziwnie podnieca myśl o ich mężczyźnie z tą drugą. Zdarza się, że jeśli masz ukryte skłonności masochisty­czne, to ból, jaki rodzi w tobie ta myśl, sprawia ci tę rozkosz. U większości kobiet jednak to poczucie współzawodnictwa z rywalką uruchamia silniki. Najczęściej jednak wytłumacze­niem namiętnego seksu po odkryciu zdrady jest napięcie wiszą­ce w powietrzu. W pewnym słynnym eksperymencie przebada­no reakcje erotyczne u ludzi specjalnie postawionych w sytu­acjach budzących niepokój. Badacze stwierdzili, że niepokój ułatwiał pobudzenie seksualne. Niektórzy specjaliści wysnuli nawet teorię, że jednym z najbardziej podniecających elemen­tów potajemnego romansu jest towarzyszący mu lęk.

Niepokój, jaki teraz odczuwasz, dotyczy następujących kwe­stii: Czy uda ci się zmusić partnera, by rzucił tamtą? Czy potem jeszcze do niej wróci? A może rzuci ciebie? Wybaczysz mu, czy każesz się wynosić? Czy w ogóle uda się między wami wszystko wygładzić? Te wszystkie pytania wydają się, i słusznie, bolesne, lecz stres, w jakim się znalazłaś, niewiarygodne acz prawdziwe, może również wzbudzić w tobie pożądanie seksualne.

A jeśli tak się stanie, wykorzystaj to. Jeśli zaś nie, postaraj się wzbudzić w sobie erotyzm i pamiętaj, że i jedno, i drugie – stan ?nabuzowania” tak samo jak postawa ?nie waż się mnie tknąć” ‚- zapewne nie potrwa długo. Musisz jednak pracować w sposób, jaki ci zarysowałam we wcześniejszych rozdziałach, by osiągnąć głębsze zrozumienie między wami dwojgiem oraz poprawę waszej więzi i życia seksualnego.

Romans partnera może oznaczać kres ślepej wiary w wasz związek, lecz nie musi oznaczać końca świata. Coraz więcej par, które po wyjściu na jaw niewierności partnera podjęły właściwe kroki, przekonuje się, że romans stał się początkiem ich o wiele lepszego, wspólnego życia.

-     Za nic nie chciałabym jeszcze raz przejść przez to, co przeżyłam dowiedziawszy się o jego zdradzie – wyjaśnia pewna żona. – To był istny koszmar. Ale bez tego doświadczenia nigdy nie stworzylibyśmy tak cudownego związku, jakim jest teraz.

Ta kobieta i jej mąż gotowi byli wykorzystać jego niewier­ność, by nauczyć się życia we dwoje.

-     Nigdy tego nie zapomnę – powiedziała ta kobieta o roman­sie swego męża.

Ty też nigdy nie zapomnisz. Nie zdołasz zapomnieć, ale – podobnie jak ona – możesz wybaczyć i wejść na drogę, która zaprowadzi was ku lepszemu, bogatszemu, bardziej wypełnio­nemu seksem życiu we dwoje.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.