Czy chcesz zostać zdradzona?

Czy chcesz, by twój mężczyzna spał z inną? Wydaje się to nieprawdopodobne, lecz wiele kobiet podświadomie tego chce – nawet te, które są zdruzgotane niewiernością partnera.

Spójrzcie choćby na Wendy. Kiedy rozpoczęła terapię, była w fatalnym stanie: rozgoryczona, zasmucona, przerażona. Właś­nie odkryła, że jej mąż od roku spotyka się potajemnie z inną kobietą. Byli małżeństwem zaledwie od trzech lat.

-     A co ty zyskujesz na tym romansie? – spytała ją terapeutka.

Wendy była zdumiona.

-      Ja? Chyba się przejęzyczyłaś. Na pewno chciałaś spytać, co on zyskuje na tym romansie.

-     Nie – trwała w swoim terapeutka. – Ty. Zastanów się nad tym i na następnym spotkaniu opowiesz mi, co ci przyszło do głowy.

Początkowo Wendy ogarniała złość na samą myśl, że mę­żowska zdrada miałaby jej przynieść jakieś korzyści. Ale prze­myślała rzecz dokładniej i w czasie następnej sesji oświadczyła:

-      Wiesz, aż wstyd się przyznać, ale rzeczywiście ja też zyskiwałam. W te wieczory, gdy mąż nie wracał do domu, mogłam się spotykać z mamą siostrą i przyjaciółkami – niena­widzi mojej matki i siostry – no i nie musiałam tak często dla niego gotować. Jest bardzo wybrednym smakoszem i gotowanie dla niego to prawdziwa mordęga. Wiecznie mu coś nie odpowia­da. Zresztą w ogóle nie przepadam za gotowaniem. Poza tym kiedy zadzwoni, że później wraca, nie muszę prosto z pracy lecieć na złamanie karku do domu. Mogłam przeczekać godziny szczytu. Miło było jechać do domu pustym pociągiem.

Po kolejnych dwóch spotkaniach i głębszym przeanalizowa­niu sprawy Wendy posunęła się nawet dalej.

-     Chyba rzeczywiście chciałam, żeby miał romans – zaczęła. I wtedy w oczach błysnęły jej łzy. – Ale teraz już nie chcę. Nie chcę, żeby miał romans. Co zrobić, by do mnie wrócił?

Terapeutka podsunęła jej, by wyznała mężowi dokładnie to samo, co właśnie odkryła. Wendy poszła za jej radą i następnego dnia po długiej rozmowie mąż oświadczył, że zerwie z kochan­ką. Wtedy Wendy ogarnęła panika. Zadzwoniła do psychoanalityczki i wybuchnęła:

-     Powiedziałam mu o tym dopiero wczoraj. Nie spodziewa­łam się, że tak szybko podejmie decyzję!

Mąż Wendy dotrzymał słowa. Po raz ostatni odwiedził ko­chankę i zakończył romans.

Czy Wendy była szczęśliwa? Pewnie sądzicie, że tak. Nieste­ty, straszliwa prawda wyglądała tak, że Wendy popadła w de­presję. Nie odzywała się, oddalała emocjonalnie od męża. Wendy potrzebowała czegoś, co utrzymywałoby dystans między nią a mężem. Przedtem zadanie to spełnił romans; teraz depresja stała się jego substytutem.

Ponieważ Wendy nie umiała sobie radzić z bliskością to romans męża, choć nawet nie zdawała sobie z tego sprawy, jej odpowiadał. Bez przestrzeni wokół siebie, którą dzięki niemu zyskiwała, czuła się zagrożona, osaczona.

Nie jest to znowu taki odosobniony przypadek. Wiele kobiet, nawet tych, które wpadają w rozpacz odkrywszy zdradę męża, przyczynia się do romansów męża. Niewierność może być skutkiem nieuświadomionej zmowy między tobą a twoim par­tnerem.

W tego rodzaju podświadomej współpracy kryje się na ogół jakaś transakcja handlowa. Mężowi wolno się dopuścić wiarołomstwa i czerpać z niego te psychiczne korzyści, jakie mu on przynosi w zamian za coś, co przynosi jakąś korzyść jego żonie. Choć, zależnie od małżeństwa, warunki owej wymiany różnie się kształtują, na ogół korzyści czerpane przez kobiety są dość podobne.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.