UKŁAD SYNEK/MAMUSIA

U podstaw wielu układów, które zachęcają do zdrady, leży pragnienie utrzymania ustalonych ról. Z pewnością dotyczy to Cynthii i Petera. Poznali się pod koniec lat sześćdziesiątych w Chi­cago. Peter był artystą i hipisem. Cynthia dzieckiem-kwiatem i projektantką. Zakochali się w sobie i pobrali. Upłynęło parę lat i Cynthia znalazła pracę, stała się ogromnie cenioną projektantką mebli. Peter odrobinę malował, ale przede wszystkim balował. Cynthia utrzymywała ich oboje na coraz to wyższej stopie. Dawno temu porzuciła swój wizerunek dziecka-kwiatu. Teraz stała się ambitną odpowiedzialną odnoszącą sukcesy kobietą interesu. Peter zaś dalej był czarujący, niezdecydowany, dowcipny. Odgry­wał rolę nieodpowiedzialnego chłopczyka, podczas gdy Cynthia przyjęła rolę odpowiedzialnej matki.

W ciągu ostatnich lat Peter już czterokrotnie zdążył się zakochać. Za każdym razem przyznawał się Cynthii do romansu, zapewniał o swoim wielkim uczuciu do tamtej i wyprowadzał się do kochanki. Mieszkał u niej mniej więcej od trzech od pięciu miesięcy. Odkochiwał się i pokornie wracał do Cynthii, błagając o wybaczenie. Obiecywał, że to się więcej nie powtó­rzy. Cynthia zawsze bardzo przeżywa zdradę męża, choć ten łamie obietnicę i znowu ją zdradza, ona nieodmiennie przyjmuje go z powrotem. Dalej go utrzymuje i pozwala mu spędzać dni na nieróbstwie.

Układ między Cynthią a Peterem opiera się na podtrzymywa­niu ich ról: jego jako czarującego, nieodpowiedzialnego chło­pczyka, jej zaś jako dobrej, wyrozumiałej matki, na którą można liczyć, która zawsze się nim zaopiekuje, wybaczy mu ucieczki i psoty. Cynthia ma swój udział w romansach Petera. Gdyby nie zgodziła się go przyjąć z powrotem, straciłaby swojego chło­pczyka. Nie miałaby już wobec kogo odgrywać wyrozumiałej matki. Gdyby Peter nie zdradzał żony, nie mógłby wypróbować żoninej/matczynej miłości i zostałby pozbawiony owej niewysłowionej rozkoszy znalezienia się w ramionach mamusi i rado­wania się przebaczeniem za swoje okropne zachowanie. Oboje, i Cynthia i Peter, korzystają na jego niewiernościach.

Z innym wariantem układu synek/mamusia mamy do czynie­nia, kiedy mężczyzna przyjmuje rolę zbuntowanego synka, a żona surowej, karzącej matki.

Gloria i Herb odgrywają takie role w swoim małżeństwie. Gloria to dość chłodna, krytyczna kobieta. Jeśli trzeba w kimś doszukać się wad, ona z całą pewnością to zrobi. Jej kąśliwe uwagi dotykają również męża, Herba. W przeciwieństwie do Glorii Herb jest otwarty, przyjacielski, nieco zwariowany.

Oboje należą do lokalnego klubu. Herb nieustannie kręci się wokół basenu, na korcie czy w barze, podrywając młode dziew­czyny. Te próby wielokrotnie odbywają się na oczach Glorii. Często wraca do domu późną nocą, co nieodmiennie wywołuje potok krytycznych uwag ze strony żony, lecz jej gniewne komentarze zawsze dotyczą czegoś innego, nie romansów Her­ba. Herb bez przerwy romansuje, ale pozostaje przy Glorii. Przygody stanowią dla niego formę buntu przeciwko surowej matce/żonie. W ten sposób prowokuje do narzekań i kary, czego oczekuje, by zaspokoić swoje głębokie psychiczne potrzeby zrodzone jeszcze w dzieciństwie. Gloria nie oskarży otwarcie męża o zdrady, bo lęka się, że mógłby ją wtedy rzucić, albo ona musiałaby odejść i w ten sposób straciłaby swoją rolę, która daje jej ogromną władzę nad Herbem. Oboje wspólnie odgrywają przedstawienie, gdzie ona przyjmuje rolę karbowego, a on upar­tego, nieposłusznego, zbuntowanego chłopca. I tak nie widać końca zdrad Herba.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.