CECHY, KTÓRE MUSI ZMIENIĆ

Czy oprócz tego, że wysoko sobie ceni wasz związek, jest weń naprawdę zaangażowany?

Choć romans Steve’a trwał dość długo, Steve traktował go raczej jako związek seksualny, nie emocjonalny. W duchu uwa­żał się za męża jednej żony. Lubił swoje życie rodzinne z Mau­reen i trójką ich dzieci. Co więcej, z kochanką zerwał właśnie wtedy, gdy coraz wyraźniej zaczęła się domagać, by się roz­wiódł. Wiedział, że nigdy i dla nikogo nie porzuciłby Maureen. Właściwie był zadowolony, że romans się wreszcie skończył; źle się czuł w roli zdradzającego męża. Mimo swej zdrady Steve czuł się głęboko emocjonalnie związany z żoną. Tymczasem Peter, który ceni swój związek z Kathy, w sumie nie jest weń głęboko zaangażowany. Steve zmieni się, by uratować małżeń­stwo i przywrócić harmonię w domu, ale Peter nie zrobi niczego dla dobra Kathy właśnie z braku zaangażowania. Będzie żało­wał, że tak się stanie, lecz jeśli Kathy dotrzyma słowa i rzeczy­wiście go rzuci, uzna, że nie ona jedna na świecie.

Czy uważa, że łączy was coś więcej niż tylko zobowiązania prawne i finansowe lub poczucie odpowiedzialności za rodzinę?

Trzy lata temu Jennifer odkryła, że Walter od roku romansuje z koleżanką z pracy. Zapytany przyznał, że zakochał się w niej. Po okresie burz i awantur Walter oświadczył żonie, że postano­wił zerwać z kochanką. Jennifer kamień spadł z serca. Jednak w miarę upływu czasu ponownie zaczął ją ogarniać coraz wię­kszy niepokój.

Pozornie wydawało się, że Walter się zmienił. Zachowuje się jak wzorowy małżonek. Codziennie wcześnie wraca z pracy. Jest uprzejmy i miły. Mimo to Jennifer wyraźnie czuje, że czegoś tu brak. Walter nigdy wiele z nią nie rozmawia – a przestał rozma­wiać na długo przed tamtym romansem. Zachęca ją by zimę spędzała w ich domu na Południu i kiedy Jennifer wyjeżdża, on, jak kochający mąż, dzwoni do niej co wieczór. A jednak Jennifer nadal czuje, że coś jest nie w porządku. Wielokrotnie pytała męża, czy nie widuje się z tamtą kobietą, ale Walter zapewniał, że tamten związek już jest definitywnie skończony.

I było tak rzeczywiście, lecz Walter nadal wymyka się z małżeństwa. Jego zachowanie rodzi się z poczucia obowiązku wobec Jennifer: są małżeństwem od dwudziestu sześciu lat i razem wychowali dwójkę dzieci. A choć skrupulatnie wypełnia swoje obowiązki wobec żony, brak w tym osobistego zaangażo­wania, więzi, uczucia. Gdzieś się ulotniły z ich związku. I nie ma nadziei, że dzieląca Jennifer i Waltera przepaść zniknie, bowiem Walter zamknął się w sobie. Pozostał w tym związku, bo uważa to za swój obowiązek, lecz zasadniczo nie zamierza się zmienić. Mimo obecności w domu utrzymuje dystans uczu­ciowy – okazując żonie uprzejmość, ale nie serdeczność. W tym momencie tych dwojga ludzi nic nie łączy – z wyjątkiem poczucia obowiązku Waltera oraz przekonania Jennifer, że nie poradzi sobie, jeśli nie będzie miała oparcia w swym mężu. Tak naprawdę to małżeństwo jest puste.

Twój mężczyzna musi czuć, że coś was łączy – poczucie humoru, głębokie przekonania religijne, sposób patrzenia na świat, radość wspólnego życia rodzinnego – coś, co nadal wiele dla niego znaczy i tworzy między wami prawdziwą więź. I ty oczywiście musisz czuć to samo. Samo przyzwyczajenie czy poczucie obowiązku to za mało, by nastąpiła prawdziwa zmiana.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.