Nie pozwól, by ten romans lub groźba przyszłych romansów dały mu władzą nad tobą

Niedawno otrzymałam poniższy list. Doskonale ilustruje, o co mi chodzi:

?Po trzech latach małżeństwa z człowiekiem, którego ko­cham do szaleństwa, dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradzał. Na jakiś czas się rozstaliśmy, ale potem odbudowa­liśmy nasz związek.

Ostatnio odkryłam, że wrócił do swoich starych sztu­czek. A czara goryczy przebrała się, gdy zdradził mnie, kiedy leżałam w szpitalu po poronieniu. Swoje postępo­wanie wyjaśnił tym, że ma silny popęd seksualny, a są­dził, że przez jakiś czas nie będziemy mogli współżyć. Następnie oświadczył, że nasze pożycie go nie satysfak­cjonuje i gdybym spełniała jego oczekiwania seksualne, nie musiałby szukać gdzie indziej. A oto jego oczekiwa­nia: musimy się kochać przynajmniej raz dziennie, przy czym muszę być umalowana i mieć na sobie seksowną bieliznę; musimy nakręcać dla niego filmy porno z nami w roli głównej, a potem je oglądać; i muszę zachować smu­kłą sylwetkę. Początkowo zgadzałam się, bo go kocham. Ale teraz to budzi we mnie obrzydzenie. Nie lubię robić ze współżycia przedstawienia, byle zapewnić sobie wier­ność męża. Poza tym mąż jest bardzo egoistycznym kochan­kiem. Nie znosi mnie całować ani pieścić w sposób, który lubię, przedwcześnie ejakuluje, a po wszystkim natych­miast zasypia. Chcę mu się przypodobać, ale równocześnie pragnę, by seks był przyjemnością dla obu stron, a nie gwarancją jego wierności. Czuję się upokorzona, zraniona, a mój szacunek do siebie spadł prawie do zera. Potrzebna mi pomoc.”

To nie ulega wątpliwości. I tobie też będzie potrzebna pomoc, jeśli pozwolisz, by twój mężczyzna wykorzystywał groźbę niewierności jako sposób panowania nad tobą i egzekwowania na tobie rzeczy, które ci nie odpowiadają.

Inne rodzaje przymusu, którego próbowali mężczyźni złapani na romansowaniu:

Ménage ? trois. Mężczyzna wmawia ci, że jedynym sposo­bem uratowania małżeństwa jest twoja zgoda na dopuszczenie tej drugiej do waszego związku. Pewna kobieta, która poddała się i próbowała na to przystać, była już na skraju załamania nerwowego, gdy wreszcie uznała, że lepiej się spakować i odejść niż godzić się z sytuacją nie tylko sprzeczną z jej przekonaniami, ale również budzącą w niej wyłącznie obrzy­dzenie.

Otwarte małżeństwo. Niektórzy mężczyźni, gdy ich romans wyjdzie na jaw, oświadczają, że wasze małżeństwo nie rozpad­nie się, jeśli oboje będziecie mieć prawo do romansów. Okazało się to zresztą bardzo interesującym doświadczeniem dla pew­nych mężczyzn, których żony wzięły za słowo i nawiązały związki z innymi. Ku swemu zdumieniu mężczyźni ci przeko­nali się, że ogarnęła ich straszliwa zazdrość. A ponieważ kobieta została wbrew swojej woli wciągnięta w taki układ, zwykle owo doświadczenie też nie budzi w niej entuzjazmu, tak że wkrótce małżeństwo ponownie staje się ?zamknięte”. Mimo to jednak nie polecam spróbowania otwartego małżeństwa w nadziei, że i w waszym wypadku przyniesie to podobny skutek. Jeśli uważasz, że małżonkowie powinni sypiać wyłącz­nie ze sobą, trwaj w swoich przekonaniach i nie zgadzaj się na współżycie z innymi.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.