Trwaj przy swoich zasadach

Nie pozwól, by ci wyperswadował twoje dążenie do mono­gamii w stałym związku. Może powiadać:

-     Wszystko psujesz. Jest idealnie tak, jak jest. Dlaczego musisz wszystko między nami spieprzyć?

Albo:

-     Jesteś zaborcza. Nie znoszę zaborczych kobiet.

Nie pozwól, by poprzez stwierdzenia, które mają w tobie wzbudzić poczucie winy albo zmusić do obrony, sprowokował cię do odrzucenia wyznawanych przez ciebie zasad.

Przyjrzyj się dokładnie swojej przeszłości, by się upewnić, czy tak naprawdę nie chcesz niewiernego partnera

Na skutek przeżyć z okresu dorastania możesz potrzebować kogoś, kto będzie sprawiał ci ból albo o kogo będziesz musiała walczyć lub kim będziesz musiała się dzielić z inną kobietą. Tak właśnie stało się z Giną. Gina wychowywała się w Waszyngtonie. Jej ojciec był politykiem, matka za dużo piła. Gina uwielbiała ojca, lecz rzadko go widywała. Pracował do późna i wiele podróżował. Już jako nastolatka Gina zorientowała się, że głównym powodem alkoholizmu matki były nieustanne zdrady ojca.

Dziś Gina chodzi z Hankiem, zamożnym nowojorskim ma­klerem. Hank musi wieczorami spotykać się z klientami, często też pracuje do późna. Gina uważała, że może się pogodzić z tymi późnymi powrotami – ona też ciężko i dużo pracowała. Taki układ odpowiadał jej do czasu, póki nie odkryła, że w niektóre wieczory – kiedy to ponoć pracował – Hank spotyka się z innymi kobietami. Gina wściekała się, urządzała awantury, ale nadal umawiała się z Hankiem, który dalej miał kochanki. Co więcej, obecnie Hank ma ich więcej i mniej się z nimi kryje. Gina jest nieszczęśliwa. Twierdzi, że kocha Hanka i nie potrafi z nim zerwać. Ostatnio była już tak załamana i nieszczęśliwa, że poszła do psychoanalityka. I w trakcie kolejnych sesji wyszło na jaw, że Gina trzyma się Hanka i godzi się z jego zdradami, bowiem do takiej postawy u mężczyzn przywykła. Hank przy­pomina jej wspaniałego, nieuchwytnego, otoczonego kobietami ojca.

Ojciec Lucy był eleganckim mężczyzną, ulubieńcem kobiet. Miał liczne romanse, o których wiedziało całe miasto, a matka Lucy patrzyła na nie przez palce. Ostatni partner Lucy, Franklin, ogromnie przypomina jej ojca. Jest wysoki, przystojny, uwodzi­cielski. Niedawno Lucy przekonała się, że niektóre flirty Fran­klina doprowadziły prawie do kontaktu fizycznego. I choć dla Lucy ta sytuacja jest bolesna, to równocześnie czuje się w niej dziwnie swojsko. W swoim związku na nowo odtwarza role, które, gdy dojrzewała, w jej rodzinie odgrywali jej rodzice.

Laura miała bezwzględnego ojca, który dręczył matkę swoimi złośliwymi uwagami, nieustanną krytyką i pretensjami. Teraz cierpi na skutek niewierności swojego kochanka, Roberta, który naigrawa się z jej uczuć, nazywa ją zaborczą zazdrośnicą. Laura przyjmuje złośliwości swego chłopca, lecz ta sytuacja jej się nie podoba, godzi się z jego romansami, bowiem trwa w tym związ­ku. Życie z ojcem przyzwyczaiło ją do okrutnego, bezwzględ­nego traktowania ze strony mężczyzn.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.