Upewnij sią, czy nie próbujesz go zbawić?

Bardzo często niewierność to tylko składowa innych pro­blemów – picia, narkomanii, niezdolności utrzymania ciągło­ści pracy, choroby psychicznej, która sprawia, że mężczyzna raz po raz wraca do szpitala psychiatrycznego. Kobieta uspra­wiedliwia zdrady tym, że stanowią one element większych problemów z alkoholem, narkotykami itp. Uważa za swoje zadanie opiekę nad tym biednym, chorym mężczyzną i wie­rzy, że uda jej się go ocalić i odmienić. Kiedy kobieta bierze na siebie rolę opiekunki, w której akceptuje zdrady partnera jako element poważniejszej choroby, z której zamierza go uleczyć (albo to właśnie one stanowią tę chorobę), zazwy­czaj problem leży po części i w niej. Będzie narzekała na swój los, lecz w głębi ducha przepada za rolą niańki i przyszłej wybawicielki – dzięki temu czuje się mocarna i potrzebna. Dlatego też w jej interesie leży, by mężczyzna dalej pił, nar­kotyzował się, czy uwodził kobiety – bo w ten sposób utrzy­muje swoją rolę. W tego rodzaju związkach, gdy mężczy­zna wstąpi do ruchu Anonimowych Alkoholików, odstawi narkotyki, przestanie zdradzać partnerkę, kobieta prawie zaw­sze w ten czy w inny sposób spróbuje uniemożliwić lecze­nie. Jeśli zaś mężczyzna, mimo jej największych starań, wyj­dzie z choroby, wcześniej czy później go zostawi i znajdzie sobie innego chorego biedaczka, o którego się zatroszczy. Upewnij się, czy w waszym związku nie obrałaś sobie roli opiekunki.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.