ROMANSE HOMOSEKSUALNE

Harriet udała się na zebranie organizacji, do której należała. Rozbolała ją głowa, więc postanowiła wrócić do domu wcześ­niej, niż zamierzała. Wszedłszy do domu usłyszała szepty w sypialni. Zastała tam męża, Henry’ego, i drugiego mężczy­znę, którzy pospiesznie się ubierali. To był dla niej pierwszy znak, że jej mąż jest biseksualistą. Kiedy mężczyzna już wy­szedł, Henry spytał żonę, czy chce się z nim rozwieść. Ciągle oszołomiona, odparła:

- Nie, kocham cię.

Harriet żyła z Henrym jeszcze pięć lat, spłodzili nawet kolejne dziecko, lecz Henry coraz częściej znikał z domu i w końcu wyznał żonie, że nie może dłużej żyć w małżeństwie – woli seks z mężczyzną i pragnie zamieszkać z kochankiem.

Betty i Lester pracowali w tej samej branży i spotykali się od roku.

-     Tak dobrze nam było razem, że w końcu postanowiliśmy się pobrać – opowiadała Betty. – Kiedy znaleźliśmy mieszkanie i zaczęliśmy przyjmować gości albo chodzić na przyjęcia do przyjaciół Lestera, stwierdziłam, że obracamy się wyłącznie w towarzystwie mężczyzn. Wydało mi się to nieco dziwne, ale starałam się nie dociekać, jaki jest tego powód. W miarę upływu czasu, nasze współżycie stało się coraz rzadsze.

Betty godziła się z sytuacją choć nadal nękały ją niejasne obawy o zainteresowania seksualne męża. Pewnego dnia, kiedy Lestera nie było w domu, Betty odebrała telefon od mężczyzny, który – jak twierdził – dzielił niegdyś mieszkanie z jej mężem, a teraz właśnie rozstał się z kolejnym kolegą i poza tym stracił pracę.

-     Powiedz Lesterowi, że przenoszę się do niego na jakiś czas i że wezmę ze sobą posag.

Betty nie zrozumiała, o co mu właściwie chodzi, ale nie żądała wyjaśnień.

Lester, który zawsze miał problemy z alkoholem, wraz z po­jawieniem się ?gościa” zaczął jeszcze więcej pić i obaj coraz później wracali do domu. Zdegustowana pijaństwem i ogólnym brakiem odpowiedzialności Lestera Betty uznała, że ma dość tego małżeństwa. Spakowała się, zostawiając Lesterowi list pożegnalny. Nie minęło wiele czasu, a Lester pojechał do Paryża z innym mężczyzną.

- Dopiero wtedy przestałam mieć wątpliwości, zrozumia­łam, że Lester jest gejem – powiedziała Betty.

Potajemne związki homoseksualne mogą się przytrafić kawale­rom równie często jak i żonatym mężczyznom. Jedna z najbardziej wstrząsających historii, jakie znam, dotyczy pewnej młodej kobie­ty, studentki bardzo dobrego college’u. Poznała tam studenta tej samej uczelni i zakochała się w nim. Rozpoczęli współżycie seksu­alne. Bardzo często się widywali, tak że nie sądziła, że spotykał się z kimś innym, a zwłaszcza że miał przelotne romanse homoseksu­alne. Jakież było jej przerażenie, gdy odkryła, że ma AIDS. Zaraził ją jej chłopak, nosiciel wirusa HIV.

Nie wiadomo, ilu dokładnie mężczyzn żyjących w związkach heteroseksualnych ma romanse homoseksualne, ale badacze tego problemu podejrzewają, że biseksualność to zjawisko o wiele powszechniejsze, niż się ogólnie przypuszcza.

Niektórzy mężczyźni, tacy jak Lester, całe życie utrzymują

związki homoseksualne. Inni wykazują tendencje biseksualne, które prowadzą ich do związków i z kobietami, i z mężczyznami. Aktor, Tyron Power, na boku aktywnej działalności homoseksual­nej zaliczył dwa małżeństwa i liczne romanse z kobietami. Wielu chce się ożenić, mieć dzieci, wygodne życie rodzinne, ale bynaj­mniej nie zamierzają przy tym zerwać swoich potajemnych związ­ków homoseksualnych. Jeszcze inni, zwłaszcza jeśli zawód wyma­ga od nich bardziej konwencjonalnego stylu życia, żenią się, by w ten sposób ukryć swoje preferencje seksualne. Według autorki biografii Leonarda Bernsteina, Joan Peyser, ten słynny dyrygent i kompozytor już w młodości miał romanse z mężczyznami, ale aby nie stanowiło to przeszkody w jego karierze zawodowej, ożenił się z Felicią i urodziło mu się dziecko, choć i w tym okresie nie zaprzestał związków homoseksualnych. Wielu mężczyzn czuje się naprawdę rozdartych. Pozwalają sobie na erotyczne fantazje homo­seksualne, ale wiążą się z kobietami, dopóki w pewnym momencie nie uwiedzie ich mężczyzna lub sami nie odważą się wyzwolić swoich skrywanych skłonności.

Niedawno aresztowano pięćdziesięciokilkuletniego mężczy­znę za nagabywanie w barze innego mężczyzny. Człowiek ten od ponad dwudziestu pięciu lat był żonaty i miał trójkę dzieci.

Choć już w college’u pociągali go mężczyźni, zdołał całkowicie stłumić swoje homoseksualne skłonności. I kiedy po raz pierw­szy spróbował zrealizować głęboko skrywane pragnienia, skoń­czyło się to skandalem i aresztowaniem.

Wiele kobiet żyjących z biseksualistami przeżywa prawdziwy szok, gdy poznają prawdziwe oblicze partnerów. Aktorka Elsa Lancaster wspomina o trwającej tydzień głuchocie – wyniku szo­ku, jaki przeżyła na samym początku małżeństwa ze znanym aktorem Charlesem Laugtonem, gdy mąż przyznał jej się do skłonności homoseksualnych. Inne, jeśli zdobędą się na szczerość wobec siebie, przyznają że od dawna żywiły podejrzenia, ale nie dopuszczały ich do głosu. Prawda za bardzo mogłaby wstrząsnąć ich dotychczasowym życiem. Dla kobiet, których seks nie pociąga albo wolą żyć z dala od mężów, małżeństwo z mężczyzną prefe­rującym związki homoseksualne stanowi idealne rozwiązanie. Każde z nich wiedzie sobie swoje odrębne życie.

Pewnej kobiecie z Północnej Karoliny, która żyjąc z homo­seksualnym Calvinem miała dwójkę dzieci, od początku odpo­wiadało dość ubogie pożycie seksualne w ich związku. Poza tym wraz z mężem wypracowali sobie styl życia, który obojgu opowiadał. Ona większość czasu spędzała w domu na wsi. On mieszkał w ich mieszkaniu w mieście, gdzie mógł swobodnie przyjmować kochanków. Żadne z nich nigdy otwarcie nie poru­szyło kwestii preferencji Calvina, ale w głębi ducha oboje zdawali sobie sprawę, że nie jest to tajemnicą.

Zdarza się, że homoseksualne skłonności męża są sprawą jawną i żona o nich doskonale wie. Tego typu małżeństwa mogą okazać się udane. Opierają się na wspólnocie interesów, zazę­bieniu karier obojga małżonków oraz dużej sympatii, a nie namiętności seksualnej. W środowisku teatralnym istnieje wiele takich powszechnie znanych par, których małżeństwa przetrwa­ły próbę czasu.

Do zupełnie innej grupy należy zaklasyfikować mężczyzn, którzy zasadniczo są heteroseksualni, ale w pewnym, trudnym momencie życia przytrafiła się przygoda homoseksualna.

Czasem ów kryzysowy moment w ich życiu wiąże się z ka­rierą zawodową. Mężczyzna, którego firma upada, który czuje, że nie sprawdza się na swoim stanowisku, czy też został wyrzucony z pracy, może czuć się słaby i niedowartościowany. Nawiązanie seksualnego związku z drugim mężczyzną ma tu wymiar symboliczny. Stanowi próbę zdobycia członka innego mężczyzny, a poprzez to odzyskania poczucia własnej męskości. Są to tak zwane romanse kompensacyjne. W październiku 1987 roku, kiedy to ceny na giełdzie gwałtownie spadły, doniesiono o nagłym wzroście liczby romansów homoseksualnych na Wall Street.

Paradoksalnie, dla niektórych mężczyzn kryzysem może stać się nie tyle klęska co sukces. Za przykład niech nam posłuży pewien dyrektor, który awansował na bardzo wysokie stanowi­sko w firmie. Z jednej strony rozpierała go radość, z drugiej czuł przerażenie. Choć od już dłuższego czasu cały wysiłek skierował na zdobycie tego stanowiska, teraz – gdy osiągnął to, o czym marzył – ogarnął go strach. Bał się, że może się nie sprawdzić. I właśnie wtedy zaczął podrywać młodych homose­ksualistów w powszechnie znanym w jego mieście barze. Nie wiedział, dlaczego to robi, skoro całe życie był heteroseksualny. Krótkie przygody z tymi mężczyznami nie rozwiązały jego problemów. Także i heteroseksualne romanse kompensacyjne nigdy nie staną się rozwiązaniem innych, nękających człowieka problemów. Temu mężczyźnie pomógł dopiero czas. Przekonał się, że sobie radzi, i uspokoił się. A gdy ustąpiły obawy, skoń­czyły się też i pragnienia homoseksualne.

Niektóre kobiety nie uznają romansu homoseksualnego za zdradę, ale raczej za zboczenie, nad którym – w przeciwieństwie do zdrady z kobietą, uważanej za decyzję woli – mężczyzna nie może zapanować. Niewierności nie traktują jako odrzucenia dla innej, bardziej atrakcyjnej rywalki. Znane są historie kobiet, które godziły się z homoseksualnymi związkami męża, a o roz­wód występowały dopiero wtedy, gdy nawiązał romans z ko­bietą.

Ponieważ jednak homoseksualizm nadal uważa się za tabu, w wielu wypadkach, jeśli mężczyzna zdradzi żonę z mężczyzną, boli ją to bardziej niż zdrada z inną kobietą, bowiem towarzyszy temu większe upokorzenie i wstyd. Bardzo liczna grupa kobiet, które odkrywają homoseksualne skłonności męża, wyrzuca so­bie, że były za mało kobiece. Jeśli w związku są dzieci, żony lękają się o wpływ, jaki to może wywrzeć na ich potomstwo.

Obecnie, gdy AIDS stało się takim problemem, uważa się – i słusznie – że mężczyzna, który ma romanse homoseksualne, a równocześnie współżyje z żoną naraża ją na śmiertelne nie­bezpieczeństwo. Stacja telewizyjna z Minneapolis-St. Paul, WCCO, przeprowadziła na żywo wywiad z byłą męską prosty­tutką nosicielem wirusa HIV. Twierdził on, że większość jego klienteli stanowili żonaci mężczyźni z zamożnych dzielnic pod­miejskich. Wyraził nadzieję, że jego pojawienie się na antenie sprawi, że część tych mężczyzn go pozna i zrobią sobie testy na AIDS. Po zakończeniu programu telefony w stacji się urywały; dzwonili przerażeni mężczyźni, ale również i kobieta, której mąż przedstawił tamtego mężczyznę jako swojego nowego pracownika.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.