W PUŁAPCE MIĘDZY DWIEMA KOBIETAMI

Kiedy mężczyzna miota się między dwiema kobietami – nawiązawszy dwa związki, z których żadnego nie potrafi zerwać lub szarpiąc się między żoną a kochanką – często stanowi to podświadomy sposób unikania całkowitej więzi i zaangażowa­nia z jedną partnerką. Na zewnątrz mężczyzna może mieć inne wymówki, jego zdaniem całkiem rozsądne.

Kawaler powie:

- Kocham je obie. Nie potrafię między nimi wybrać.

Żonaty stwierdzi:

-     Nie mogę rzucić żony ze względu na dzieci.

Albo:

-     Nie stać nas na rozwód;

-     Zostalibyśmy ekskomunikowani.

Lub może też:

-      Przegrałbym wybory.

Sytuację dodatkowo może skomplikować fakt, że mając problemy z samym sobą mężczyzna wiąże się z dwiema lub więcej kobietami, gdyż nie potrafi wszystkich swoich pragnień zintegrować w jednej partnerce. Nie jest w stanie autentycznie zbliżyć do żadnej z nich, musi bowiem rozdzielać swe potrzeby między obie. Ta posiada pewne zalety, tamta z kolei inne.

W takich sytuacjach nie traktuje się kobiet jak pełnych osobowości, a raczej jako projekcje pewnych cech, które męż­czyzna kocha lub których nienawidzi. Mąż może przefruwać od wad żony do zalet kochanki. A potem z powrotem odskakiwać do żony, która ma coś, czego brakuje przyjaciółce. U mężczyzn, u których występuje taka podświadoma konieczność rozbijania, rozdzielania się między dwie (lub więcej) kobiety, to raczej kwestia przymusu psychicznego niż wyboru.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.